Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5-8 lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5-8 lat. Pokaż wszystkie posty

Lektura obowiązkowa!



Książka wstrząsająca i zaskakująco uniwersalna. Porusza problem przemocy w domu, ale... kto nigdy nie stracił cierpliwości do dzieci? Myślę, że każdy rodzic powinien ją przeczytać.

Poszukiwany, poszukiwana


Ostatnio była trudna książka, więc dziś coś lżejszego: pstrokate Milusie, czyli lubiane przez większość dzieci wyszukiwanki. Można dostać oczopląsu, ale w zabawie mogą brać udział zarówno dwu-, jak i sześciolatki, więc pozycja godna uwagi :)

Oswoić chorobę


Śliczna, smutna, wzruszająca książeczka dla dzieci w różnym wieku, do odczytywania na kilku poziomach. O tym, jak to jest, kiedy rodzeństwo jest ciężko chore. Innej takiej nie widziałam; jeśli literatura dziecięca próbuje oswajać śmierć, zwykle jest to śmierć dorosłych: rodziców, dziadków. Ewentualnie główny bohater jest chory. A tu wszystko z punktu widzenia młodszej siostry chorej dziewczynki.

KOGO DZISIAJ ZJADŁEŚ?


Jeśli masz w domu niejadka to... nie pomogę, bo moje dzieci są wszystkożerne od zawsze ;) I ciężko nam ocenić, czy ta książka zachęca do jedzenia warzyw i owoców, czy wręcz przeciwnie (tyle żyjątek w środku!). Ale jeśli masz w domu dziecko ciekawe świata w wieku szkolnym lub przedszkolnym, to jestem pewna, że prześwietlanie jadalnych roślin okaże się dla Was świetną zabawą!

Manuela Adreani!


W Biedronce rzucają coraz ładniejsze książki :) Na przykład taką przepiękną serię baśni ilustrowaną przez Manuelę Adreani. Cuuudo. Widzieliście? Macie?

BAŚŃ, KTÓRA PRZYPRAWI WAS O DRESZCZE


Pamiętacie jeszcze, jak to było, kiedy baśnie mroziły Wam krew w żyłach, podstępy okrutnych wiedźm przyprawiały o szybsze bicie serca, a niepewność i obawa o los bohatera nie pozwalały przerwać lektury? Na pewno nie doświadczycie tego, czytając dzieciom współczesne wygładzone opowiastki, ale po latach lektur nawet osławione wersje braci Grimm mogą się okazać nie dość wstrząsające. Polecam Wam wtedy gorąco Czerwonego Kapturka w miejskiej dżungli...

LAS JESZCZE RAZ


Podczas ostatniej wycieczki do biblioteki wpadła mi w oko spora kartonowa książka W lesie. Z tej serii mieliśmy już kiedyś W przedszkolu i W mieście i w zasadzie nie zrobiły furory. Ale ta jest fajniejsza :)

OSWAJAMY EMOCJE


Bardzo niepozorne książeczki, małe, cieniutkie, ale bardzo fajne. Pomagają zrozumieć dzieciom świat emocji, są dobrym punktem wyjścia do rozmowy. Według wydawcy adresowane do pięcio-ośmiolatków, ale moim dzieciom się już teraz bardzo spodobały i wydaje mi się, że Krzysiul słucha ze zrozumieniem.

DZIECIOWO NA DZIEŃ MATKI


Tę książkę przeczytałam praktycznie sama - to znaczy czytałam z Krzysiulem, ale on nie bawił się tak dobrze jak ja :) Przede wszystkim to jeszcze nie ten etap, kiedy się wstydzi matki jak główny bohater (mam nadzieję). Poza tym jeszcze nie był w stanie docenić humoru autorów - a śmieszą zarówno ilustracje, jak i tekst. Niezależnie od tego, w jakim wieku macie dzieci, polecam wszystkim mamom!

KTO MIESZKA W LESIE?


Dzisiaj trochę nietypowo, bo będzie o książce z naklejkami. Ale takiej, której się nie wyrzuca po uzupełnieniu pustych miejsc :) Ślicznej, kreatywnej i pomysłowej.

KOMIKSOWO


Tomek i Jacek. Piraci z Lua Lua to owoc konkursu na komiks dla dzieci ogłoszonego w 2013 roku przez wydawnictwo Egmont. Autorzy przygotowali mnóstwo atrakcji, bo są wakacje, nowi (bardzo oryginalni) przyjaciele, jest zatopiony skarb, są piraci i nawet alternatywny świat. 

WTORKOWO-DZIECIOWO - KSIĄŻKI NIEOCZYWISTE


Dzisiaj ciekawostka! Świetna książka, którą można upolować za grosze. Najpierw mieliśmy z biblioteki, ale przez pewien czas Krzysiul się z nią w ogóle nie rozstawał i szybko zaopatrzyliśmy się we własny egzemplarz. A potem go schowałam, bo już nie mogliśmy patrzeć... ;)

HISTORIA, KTÓRA KAŻDEGO DNIA ZACZYNA SIĘ OD NOWA


Nie będę po raz kolejny pisać, że jestem fanką zaskakujących książek, bo zaraz będziecie mnie mieli dość ;) Ale jak widzę coś łamiącego schematy, to nie mogę się oprzeć. Taka jest Ballada. Odkrywcza, zapraszająca czytelnika do współpracy, inna niż wszystkie znane nam książki dla dzieci.

PRAWIE WSZYSTKO DLA PRAWIE KAŻDEGO


Pokochałam tę książkę od pierwszego czytania, pokochały ją moje dzieci. Najpierw pożyczyliśmy z biblioteki (choć mądrze wyglądała), potem przedłużyliśmy... w końcu trzeba było oddać. Ale nie na długo, kupiliśmy sobie własną :)

NIE UDA CI SIĘ!

Jeszcze jedna oszczędna, skromna, a jednocześnie śliczna książka. Cieniutka, z króciutką historią i prostymi, niemal niedbałymi ilustracjami. Zakochałam się od pierwszego czytania!

A jeśli zimy nie będzie?


Tęsknicie za śniegiem? Wszędzie na blogach zimowo-świąteczne lektury. Jest z czego wybierać! Szkoda tylko, że zimy jakoś nie ma... (tak tylko mówię, wcale nie żałuję, ale ciiiii). To nic, książki są dobre na wszystko i na brak zimy też się coś znajdzie! Zima, której nie było. 

Nowe FAKTY


O ile ogólnie seria „Czytam sobie“ mi się podoba, o tyle „Faktami“ jestem zachwycona – jak już wspominałam przy poprzedniej okazji, uważam, że nie ma nic bardziej fascynującego niż dobrze opowiedziane prawdziwe historie. Kiedy przyjdzie czas na samodzielne czytanie, na pewno skompletujemy wszystkie! Bardzo się więc ucieszyłam, kiedy przyszły do nas nowe części: o Einsteinie (poziom 1) i o murze berlińskim (poziom 2).

Dla chorusków


Krzysiul zaczął chodzić do przedszkola, więc wiecie, z jednej strony jesień, z drugiej zasmarkane trzylatki – no nie wygrasz. Pozostaje zaopatrzyć się w chorobową literaturę i wygrzewać się w łóżku w nadziei na szybkie ozdrowienie na kolejne trzy dni :) Kolekcja książek o chorowaniu nam rośnie, na początek... (widowisko – bocian jest motocyklistą!) Janosch i świetna seria o Tygrysku i Misiu, która już kiedyś gościła na blogu.

Książka o niczym


Żadna to nowina, że można w dzisiejszych czasach pisać o niczym i dobrze się sprzedawać. Ale żeby pisać o niczym zajmująco i oryginalnie, to już trzeba mieć pomysł. I dar. A jeszcze żeby się podobało i dzieciom, i dorosłym...

Historia Polski wierszem pisana


To jedne z tych książek, na które trafiam przypadkiem w Carrefourze. Annę Świrszczyńską znałam oczywiście wcześniej jako poetkę, ale jej twórczość dla dzieci jakoś zupełnie mi umknęła. A jest tego sporo! Bez namysłu zgarnęłam więc dwie ciekawie wyglądające książki z podtytułem Historia Polski wierszem pisana.