Od dawna lubimy zabawy dotykowe typu
„Pisze pani na maszynie“, „Kochana babciu...“, „Idzie rak“,
„Idzie jeż“. Jakiś czas temu bardziej z ciekawości niż z nadzieją na
powodzenie wypróbowałam na Krzysiulu idiotyczną moim zdaniem
zabawę znalezioną kiedyś w czeluściach internetu*. Myślałam, że
na jeden raz może być fajna, ale naprawdę nie mogłam uwierzyć,
kiedy po raz piąty z rzędu synek zażądał: „Jeszcze raz!“.
Dlatego też pożyczyłam sobie z biblioteki Zabawy paluszkowe – bo
okazuje się, że najprostsze i, wydawałoby się, niezbyt szałowe
pomysły dzieciaki odbierają zupełnie inaczej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysły na zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysły na zabawy. Pokaż wszystkie posty
Wtorkowo-dzieciowo - Coś dla małych artystów
Książeczki
do kolorowania
Wydawnictwo
Egmont
Synek
rośnie i chyba odkrył w sobie artystę, bo ostatnio nie ma dnia bez
rysowania :) Ba, wchodzimy nawet w etap kółek! Wszystko wskazuje na
to, że niedługo będziemy mogli sięgnąć po pierwsze książeczki
do kolorowania – czas więc na mały rekonesans. Na razie mamy
zapas sympatycznych książeczek wydawnictwa Egmont przeznaczonych
dla dwu- i trzylatków.
Jak nauczyć dziecko myśleć?
C. J.
Simister, Bystrzaki. Jak rozwinąć niezwykły umysł twojego dziecka
Wydawnictwo
Esprit
C. J.
Simister ma wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi, jest
autorką licznych publikacji i kieruje programem kształtującym
umiejętność myślenia, który odniósł ogromny sukces i wzbudził
zainteresowanie w kraju i na świecie. W książce Bystrzaki stara
się pokazać rodzicom, jak przy odrobinie wysiłku sprawić, że
dzieci będą myśleć samodzielnie i kreatywnie, do problemów
podchodzić twórczo i z wytrwałością, a ich rozwiązania proponować śmiało i chętnie. Nie da się ukryć, że na rynku
pracy coraz mniej liczy się wiedza, a bardziej – elastyczność,
kreatywność, odważne i oryginalne myślenie. Te same umiejętności
czynią życie łatwiejszym i ciekawszym, bo uzdalniają nas do
aktywnego tworzenia otaczającej nas rzeczywistości. A skoro można
w nie wyposażyć dziecko, jednocześnie dobrze się bawiąc –
czemu nie?
Gdy już
się zapoznamy z budową książki, okaże się, że została ona
bardzo dobrze przemyślana, choć przyznam, że na początku miałam
wrażenie chaosu. Jest podzielona na szesnaście rozdziałów, które
autorka poświęca konkretnym cechom charakteru i umysłu, o które
warto dbać (na przykład ciekawość świata, bujna wyobraźnia,
wytrwałość, pomysłowość, przejawianie inicjatywy). Nie
znajdziemy tu żadnego podziału wiekowego: z jednej strony dlatego,
że dzieci są różne i rodzic sam najlepiej wie, czego akurat
potrzebują jego maluchy; z drugiej – większość z tych zabaw
jest na tyle uniwersalna, że można do nich wracać w różnym
wieku, choć wiadomo, że na przykład na pytanie: Jeśli
odejmiemy ziarenko po ziarenku od góry piachu, kiedy przestanie być
górą? (przykład z książki) inaczej odpowie pięciolatek, a inaczej
gimnazjalista. Mamy za to dwa bardzo pożyteczne indeksy: zabawy
proponowane przez autorkę w zależności od tego, w jakiej sytuacji
chcemy się bawić (w samochodzie, na zakupach, w muzeum, w domu...)
i dobrane tak, by odpowiadać na konkretne problemy dzieci (na
przykład nieśmiałość lub brak koncentracji). Na końcu znajduje się jeszcze polecana literatura odnoście do każdego działu, gdyby ktoś chciał zgłębić konkretny temat.
Wtorkowo-dzieciowo – Jak przekazywać dzieciom wartości?
Laura Blanco, Silvia Carbonell,
Rodzinne zabawy
Ilustracje: Rosa M. Curto
Oprawa: twarda
Stron: 128
Wydawnictwo Święty Wojciech
Jestem przekonana, że większość
z nas marzy o tym, by swoje dzieci wychować na dobrych, mądrych,
wartościowych ludzi. Jak w świecie, w którym najważniejsza jest
kariera, sukces, źle pojęta wolność, ocalić tradycyjne wartości:
miłość, wierność, pokorę, samodyscyplinę? Jak przekazać je
dzieciom, by chciały słuchać? Pozostaje nam dawać przykład,
rozmawiać i tłumaczyć oraz liczyć na to, że dzieci wybiorą
dobrze. A pomóc nam w tym może ciekawa pozycja Rodzinne zabawy.
Książka jest podzielona na 52
tygodnie: każdy poświęcony jest innej wartości i każdy
zawiera stałe elementy: przede wszystkim wprowadzający nas w temat
biblijny cytat z jednozdaniowym komentarzem, następnie jakaś
sytuacja, pytanie, stwierdzenie dziecka, z którym prawdopodobnie
prędzej czy później przyjdzie nam się zmierzyć, krótka
sugestia, co możemy wtedy dziecku odpowiedzieć i kilka zdań do
przemyślenia dla nas, rodziców – można je też potem wspólnie
przedyskutować. To wszystko wprowadzenie w tematykę i zaproszenie
do rozmowy. Dalej mamy propozycje działań, które mają na celu
przybliżyć i utrwalić te treści, zachęcić do praktykowania
cnót, że się tak górnolotnie wyrażę ;), a także po prostu miło
i kreatywnie spędzić razem czas, co samo w sobie jest najlepszą
inwestycją w przyszłość dzieci. Ta część jest bardzo
różnorodna: znajdziemy tu propozycje eksperymentów, zabaw,
gier, wspólnych prac, przykłady wycieczek, bardziej szczegółowe
wskazówki do dyskusji w grupie, opowieści – cała galeria
przeróżnych form aktywności. Na jeden tydzień przypadają zwykle
dwa takie pomysły. A na koniec jeszcze zaproszenie do podjęcia
jakiegoś postanowienia, wysiłku, refleksji związanej z omawianą
aktualnie wartością – nie abstrakcyjne stwierdzenia w stylu "Od
dziś będę lepszy", ale konkretne zadanie do wykonania w
bieżącym tygodniu (W tym tygodniu podzielę się czymś z
przyjaciółmi, na przykład...).
Subskrybuj:
Posty (Atom)



