Pierwsza książka Lisy Genovy, Motyl,
bardzo mi się podobała. Miałam parę zastrzeżeń, ale jak na
debiut – było świetnie. Lewa strona życia okazała się, mimo
wtórności, lekturą wciągającą i ciekawą: autorka opisała mało
znane zaburzenie, więc było interesująco. Byłam ciekawa, jak
rozwinie się jej pisarstwo. No i jak myślicie, w którą stronę
poszła Genova?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4/10. Pokaż wszystkie posty
Św. Mikołaj przestał istnieć po raz drugi
Bernard
Cornwell, Zimowy monarcha
Instytut
Wydawniczy Erica
Kolejna
osławiona na blogach książka, której fenomenu zupełnie nie
pojmuję. Miałam kiedyś fazę na opowieści o królu Arturze,
czytałam wszystko, co udało mi się znaleźć, i choć było to
jakieś dziesięć lat temu, to jednak miałam wielką ochotę sięgnąć po chwaloną trylogię Cornwella. No i sięgnęłam.
Brytania,
V wiek. Umiera król Uther, a prawowity następca tronu, Mordred, ma
zaledwie kilka miesięcy. Radzie, która ma sprawować tymczasową
władzę, nie udaje się utrzymać pokoju między królestwami:
wszędzie szaleje wojna, którą Artur z całego serca pragnie
zakończyć. Narratorem jest Derfel, początkowo chłopiec i prosty
wojownik, wychowanek Merlina, który z czasem dorasta, zdobywa
doświadczenie i zaszczyty; staje się też przyjacielem i wiernym
sługą wspaniałego Artura.
Powtórka z rozrywki
Richard
Paul Evans, Podarunek
Wydawnictwo
Sonia Draga
Wiedziałam,
że to zbyt piękne, aby było prawdziwe: drugie spotkanie z Evansem
było solidnym zderzeniem ze ścianą. I głębokim rozczarowaniem.
Zrobiłam sobie za małą przerwę? Miałam pecha, że sięgnęłam akurat po te
dwa tytuły? Nie wiem, z trzecim nie będę ryzykować.
Głównym
bohaterem powieści jest Natan Hurst, młody samotny mężczyzna cierpiący na
zespół Tourette'a (dręczą go liczne tiki ruchowe i werbalne, nad
którymi oczywiście nie da się zapanować). Pewnego dnia na
lotnisku poznaje sympatyczną kobietę z dwojgiem dzieci – Collinem
i Lizzy. Od tego momentu nic już nie będzie takie samo...
Tajemnicze zgony, wielka zagadka i... nuda
Robin
Cook, Szkodliwe intencje
Wydawnictwo
Rebis
Kiedyś
lubiłam tego typu filmy, ale nigdy nie czytałam żadnego thrillera
medycznego – pomyślałam sobie, że to może być miła odmiana.
Robin Cook jest chyba najbardziej znanym i cenionym twórcą tego
typu literatury, więc po przeanalizowaniu opisów i opinii na temat
różnych jego powieści zdecydowałam się na Szkodliwe intencje,
choć sam tytuł jest moim zdaniem słaby.
W
jednym z bostońskich szpitali anestezjolog Jeffrey Rhodes wykonuje
rutynowy zabieg znieczulenia zewnątrzoponowego, podczas którego
pojawiają się okropne powikłania – pacjentki nie daje się
uratować. Doktor źle się czuł się tego dnia, ale dołożył
wszelkich starań, by swoje obowiązki wykonywać sumiennie i bez
uchybień: dwukrotnie sprawdził ampułkę z lekiem, wszystkie
czynności przeprowadzał powoli i ze skupieniem. Mimo to staje przed
sądem oskarżony o zaniedbanie w leczeniu i morderstwo drugiego
stopnia. Po jakimś czasie przypomina sobie, że rok wcześniej
podobne doświadczenia miał jego kolega Chris, którego historia
zakończyła się samobójstwem jeszcze przed ogłoszeniem wyroku.
Zaintrygowany i przekonany o swojej niewinności (choć momentami
zaczyna w siebie wątpić), stara się rozwiązać zagadkę: jak to
możliwe, że tak proste i starannie przeprowadzone znieczulenie
zakończyło się śmiercią? Jak wyglądał przypadek Chrisa? Gdzie
mógł wkraść się błąd i skąd reakacje organizmu, których nie
mogła wywołać marcaina?
Chyba
tyle treści wystarczy :)
Trudi Canavan, Gildia Magów
Trudi Canavan, australijska autorka prozy fantastycznej, szybko zdobyła ogromną popularność. Każda wizyta w Empiku wiąże się z minięciem przynajmniej jednego stołu czy regału uginającego się pod ciężarem charakterystycznych białych tomów z ciemnymi postaciami na okładkach. I choć debiutowała w 1999 roku zbiorem opowiadań zatytułowanym Szepty dzieci i mgły, rozgłos przyniosła jej dopiero Trylogia Czarnego Maga. Na stronach internetowych bez trudu można znaleźć pochlebne wypowiedzi na temat powieści, czytelnicy zachwycają się każdym kolejnym tomem. Skąd te zgodne hymny pochwalne na cześć trylogii?
Gildia Magów to pierwszy tom fantastycznej serii. Główną bohaterką jest Sonea, młoda dziewczyna wywodząca się z miejskiej biedoty, która nieoczekiwanie dla siebie samej i całego otoczenia wykazuje nieprzeciętne magiczne zdolności. Problem polega na tym, że Gildia Magów, jedyna taka szkoła w kraju, nie przyjmuje w swe szeregi kandydatów z niższych warstw społecznych; co więcej - jest wśród nich uważana za wroga numer jeden. Z drugiej strony nieszkolony talent stanowi zagrożenie dla całej okolicy oraz dla samej (nie)zainteresowanej, w związku z czym tak po prostu tego zostawić nie można.
Gildia Magów to pierwszy tom fantastycznej serii. Główną bohaterką jest Sonea, młoda dziewczyna wywodząca się z miejskiej biedoty, która nieoczekiwanie dla siebie samej i całego otoczenia wykazuje nieprzeciętne magiczne zdolności. Problem polega na tym, że Gildia Magów, jedyna taka szkoła w kraju, nie przyjmuje w swe szeregi kandydatów z niższych warstw społecznych; co więcej - jest wśród nich uważana za wroga numer jeden. Z drugiej strony nieszkolony talent stanowi zagrożenie dla całej okolicy oraz dla samej (nie)zainteresowanej, w związku z czym tak po prostu tego zostawić nie można.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



