Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Czy znasz rzekę na zachodzie?
Macie ochotę na coś niesamowitego? Na
pewno każdy mniej więcej kojarzy opowieść o świętym Krzysztofie
– „niosącym Chrystusa“. Wschodnia ikonografia przedstawia go
jako olbrzyma z głową psa i z tego obrazu Markus Färber
zaczerpnął inspirację do swojej opowieści. Jeśli wydaje Wam się,
że znacie legendę – koniecznie zmierzcie się z interpretacją
młodego Niemca. Jeśli myślicie, że legenda o świętym musi być
nudna – Reprobus będzie dowodem, że się bardzo mylicie. A jeśli
święty Krzysztof w ogóle Was nie interesuje – zachęcam Was tym
bardziej, bo czeka Was ogromna niespodzianka.
I niech Was nie zwiedzie forma – to nie jest komiks dla dzieci!
I niech Was nie zwiedzie forma – to nie jest komiks dla dzieci!
Przepiękna opowieść o macierzyństwie. O marzeniach. O Życiu
To teoretycznie książka dla dzieci;
ma obrazki, duże litery i tak dalej. Ale po wpisie na blogu Maki w Giverny po prostu musiałam ją mieć i nawet nie udawałam, że
kupuję ją dla dzieci, bo zanim do niej dorosną, minie jeszcze
dobre parę lat. Kupiłam dla siebie. Siadłam i przeczytałam,
robiąc przerwy tylko na to, co konieczne.
Kolekcja kuriozów
Julian Tuwim, Cicer cum caule czyli groch z kapustą
Wydawnictwo Iskry
Wydawnictwo Iskry
Julian Tuwim (1894-1953) był niewątpliwie jednym z ważniejszych polskich poetów XX wieku. Współzałożyciel "Skamandra", mistrz zabawy słowem, dowcipny, ironiczny, pomysłowy, o ogromnych możliwościach twórczych: potrafił bawić, wzruszać, wzbudzać refleksję. Był także zapalonym bibliofilem: namiętnie zbierał wszelkie kurioza literackie, które w ostatnich latach życia publikował w miesięczniku "Problemy", w ramach cyklu "Cicer cum caule". Widoczny po lewej tom (pod obwolutą znajduje się jeszcze piękniejsza okładka) to przedruk owych artykułów w wydaniu książkowym. Tutaj warto przytoczyć słowa Józefa Chudka, cytowane w Posłowiu:
Jako kuriozum może być potraktowane wszystko nieomal, pod warunkiem że trafi do właściwych rąk. Kolekcjonowanie kuriozów – to twórczość sama w sobie. Trzeba mieć do tego i wyobraźnię, i spostrzegawczość, i wyczucie, no i jak we wszelkim zbieractwie – szczęście.
Żadnej z tych cech nie zabrakło Tuwimowi, który stworzył unikatowy i niesamowity zbiór ciekawostek. Sam o sobie mówił:
Muszę obiektywnie stwierdzić, że gdyby istniała u nas (a może by ją stworzyć?) katedra dziwologii, mógłbym, wobec braku odpowiednich wykwalifikowanych konkurentów, z czystym sumieniem wykładać ten przedmiot. Posiadam nieprzebrane mnóstwo nikomu niepotrzebnych wiadomości.
W Słowie wstępnym Tuwim wymienia dziedziny swojego zainteresowania i działy zajmujące miejsce w jego ogromnej domowej bibliotece. Znajdziemy wśród nich między innymi: antisemitica polskie, rozprawy o wonnościach i aromatach, książki o truciznach, stare zielniki i bestiaria, stare książki kucharskie, podręczniki "czarnej magii", programy i afisze cyrków, szarlatanów, chiromantów, gramatyki i słowniki języków "egzotycznych", almanachy, sztambuchy, albumy pensjonarek, dzieła wariatów, grafomanów, "reformatorów" spod ciemnej gwiazdy, zbiory anegdot, karykatur, powieści zeszytowe, brukowe, śpiewniki, literatura kuchenna, straganowa, odpustowa, compendia fachowe dla fryzjerów, kaligrafów, zegarmistrzów, nauczycieli tańca, dzieła o torturach, historie dziwiaków, fantastów, ekscentryków, największy w Polsce zbiór rozpraw i dysertacji o szczurach, książki w języku cygańskim, manuskrypt malajski, bibliografię książek o pchle, rękopis polskiego modlitewnika, który da się odczytać wyłącznie przez szkło powiększające – i wiele innych.
Najpiękniejsza Biblia dla najmłodszych
Kto poznaje? Biblia dla najmłodszych w obrazkach. Ja się na takiej wychowałam (nie wiem, czy wtedy były inne Biblie dla dzieci...). Mój egzemplarz się rozkleił, teraz mam nową, identyczną jak na zdjęciu - czeka, aż synek będzie trochę bardziej kumaty.
Może przemawia przeze mnie sentyment, ale uważam, że to najlepsza Biblia dla dzieci, jaką do tej pory widziałam - a widziałam niejedną. Dużo się tego teraz wydaje, dla najmłodszych i dla trochę starszych, z przeróżnymi ilustracjami, z mniej lub bardziej uproszczoną treścią. Nie wiem, od ilu lat Wydawnictwo "Opoka" drukuje tę książkę - na stronie redakcyjnej nie znalazłam takiej informacji. Z pewnością jakieś 20 lat temu można już było ją kupić :)
Co w niej takiego wyjątkowego? Jest wspaniale pomyślana. 370 stron pozwoliło pomieścić zarówno wydarzenia Starego, jak i Nowego Testamentu - i to nie tylko te najbardziej znane. Myślę, że niejeden dorosły też mógłby się z niej czegoś dowiedzieć. Jednocześnie każda historia została przedstawiona bardzo przystępnie, prostym językiem, w sposób zrozumiały dla przedszkolaka. Żadna z nich nie zajmuje więcej niż jedną niewielką stronę, często są to raptem 3-4 zdania, w związku z czym każdy wiercipięta jest w stanie dobrnąć do końca :) A resztę można dopowiedzieć w swobodnej rozmowie. Pod każdym opowiadaniem umieszczone są 2-3 pytania, które po pierwsze zachęcają dziecko do uważnego słuchania, po drugie - do samodzielnego stawiania pytań. Na wyklejce, podobnie jak w Biblii Tysiąclecia, mamy mapki - z jednej strony Basenu Morza Śródziemnego, z drugiej Palestyny.
Może przemawia przeze mnie sentyment, ale uważam, że to najlepsza Biblia dla dzieci, jaką do tej pory widziałam - a widziałam niejedną. Dużo się tego teraz wydaje, dla najmłodszych i dla trochę starszych, z przeróżnymi ilustracjami, z mniej lub bardziej uproszczoną treścią. Nie wiem, od ilu lat Wydawnictwo "Opoka" drukuje tę książkę - na stronie redakcyjnej nie znalazłam takiej informacji. Z pewnością jakieś 20 lat temu można już było ją kupić :)
Co w niej takiego wyjątkowego? Jest wspaniale pomyślana. 370 stron pozwoliło pomieścić zarówno wydarzenia Starego, jak i Nowego Testamentu - i to nie tylko te najbardziej znane. Myślę, że niejeden dorosły też mógłby się z niej czegoś dowiedzieć. Jednocześnie każda historia została przedstawiona bardzo przystępnie, prostym językiem, w sposób zrozumiały dla przedszkolaka. Żadna z nich nie zajmuje więcej niż jedną niewielką stronę, często są to raptem 3-4 zdania, w związku z czym każdy wiercipięta jest w stanie dobrnąć do końca :) A resztę można dopowiedzieć w swobodnej rozmowie. Pod każdym opowiadaniem umieszczone są 2-3 pytania, które po pierwsze zachęcają dziecko do uważnego słuchania, po drugie - do samodzielnego stawiania pytań. Na wyklejce, podobnie jak w Biblii Tysiąclecia, mamy mapki - z jednej strony Basenu Morza Śródziemnego, z drugiej Palestyny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




