Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśń. Pokaż wszystkie posty
BAŚŃ, KTÓRA PRZYPRAWI WAS O DRESZCZE
Pamiętacie jeszcze, jak to było,
kiedy baśnie mroziły Wam krew w żyłach, podstępy okrutnych
wiedźm przyprawiały o szybsze bicie serca, a niepewność i obawa o los bohatera nie pozwalały przerwać lektury? Na pewno nie doświadczycie
tego, czytając dzieciom współczesne wygładzone opowiastki, ale po
latach lektur nawet osławione wersje braci Grimm mogą się okazać
nie dość wstrząsające. Polecam Wam wtedy gorąco Czerwonego
Kapturka w miejskiej dżungli...
POMIĘDZY ZŁOŚCIĄ A CNOTĄ, OBU JEDNAKO NIELUDZKIMI
Macie takich pisarzy-wyrzuty sumienia?
Odkrycia, do których obiecujecie sobie koniecznie wrócić, ale lata
mijają i jakoś ciągle się nie składa? Dla mnie jednym z takich
twórców był Italo Calvino. Jeśli zimową nocą podróżny
przeczytane na studiach pozostawiło mgliste wspomnienie czegoś
niezwykłego. A dziś... baśń.
Nie takie słodkie dzieciaki
Podobno Richard Hughes przepadał za
dziećmi i często opowiadał im wymyślone historie. Wydał nawet
dwa zbiory opowiadań dla młodych czytelników. A oprócz tego
napisał także baśń dla dorosłych: Orkan na Jamajce. O dzieciach
właśnie. Nie takich kochanych i uroczych, jak wielu sądzi... (my, matki, znamy prawdę ;) )
Subskrybuj:
Posty (Atom)