Pamiętacie jeszcze, jak to było,
kiedy baśnie mroziły Wam krew w żyłach, podstępy okrutnych
wiedźm przyprawiały o szybsze bicie serca, a niepewność i obawa o los bohatera nie pozwalały przerwać lektury? Na pewno nie doświadczycie
tego, czytając dzieciom współczesne wygładzone opowiastki, ale po
latach lektur nawet osławione wersje braci Grimm mogą się okazać
nie dość wstrząsające. Polecam Wam wtedy gorąco Czerwonego
Kapturka w miejskiej dżungli...