Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne czytanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne czytanie. Pokaż wszystkie posty

Poszukiwany, poszukiwana


Ostatnio była trudna książka, więc dziś coś lżejszego: pstrokate Milusie, czyli lubiane przez większość dzieci wyszukiwanki. Można dostać oczopląsu, ale w zabawie mogą brać udział zarówno dwu-, jak i sześciolatki, więc pozycja godna uwagi :)

KTO MIESZKA W LESIE?


Dzisiaj trochę nietypowo, bo będzie o książce z naklejkami. Ale takiej, której się nie wyrzuca po uzupełnieniu pustych miejsc :) Ślicznej, kreatywnej i pomysłowej.

I JESZCZE RAZ POJAZDY


Nie jesteśmy wielkimi fanami firmy księgarskiej Olejesiuk, ale ich nakładem ukazuje się tyle książek i książeczek, że ratuje ich czyste prawdopodobieństwo: czasem musi trafić się coś fajnego! Jak upolowane kiedyś za dychę w Biedronce Stare drzewo (byłam pewna, że o nim pisałam, ale chciałam podlinkować i nie mogę znaleźć – więc będzie wkrótce). Tym razem na pewno nie arcydzieło, ale książka, z którą Krzysiul się prawie nie rozstaje, odkąd mąż wygrzebał ją w bibliotece. O autach, oczywiście.

Lalki nie tylko dla dziewczyn

Annelore Parot, Aoki
Oprawa: twarda
Stron: 48
Wydawnictwo Format 

Nie jestem zwolenniczką wciskania chłopcom lalek w ramach równouprawnienia (chociaż mój synek ulubił sobie ze wszystkich czterech czy pięciu akurat różową łopatkę ;)), zresztą przed drugim porodem wyciągnęłam bobasa po siostrach, żeby pokazać Krzysiulowi, że niedługo taka dzidzia będzie z nami - kompletne zero zainteresowania. Ale wokół książek z serii Kokeshi chodziłam już od dawna i nie zamierzałam czekać, aż dorośnie do nich młoda. Na szczęście Krzysiulowi też się bardzo spodobały. Mieliśmy Aoki YumiYumi już oddaliśmy, bo trochę mniej nam się podobała, a potrzebne było miejsce na karcie (kto zna ten ból, ręka w górę). 

Pierwsze słowa bardziej kreatywnie


Małgorzata Strzałkowska, seria: Zgadywanki dla maluszka
Ilustracje: Ewa Nawrocka
Książeczki kartonowe
Stron: 16
Wydawnictwo Bajka

Zgadywanki dla maluszka to seria przeznaczona dla najmłodszych. Do tej pory ukazało się sześć książeczek: W łazience, Na podwórku, Na łące, Ale zabawa!, W pokoju i W drodze. My mamy dwie ostatnie, z biblioteki pożyczyliśmy jeszcze Na łące i Ale zabawa!.

Książeczki są bardzo pomysłowo zrobione. Na każdej stronie mamy wierszowaną zagadkę, ale też zagadkę w wersji rysunkowej: fragment danego przedmiotu, zwierzątka czy obiektu, na podstawie którego można się domyślić, co to takiego. Dzięki temu bawić się w odgadywanie mogą znacznie młodsze dzieci, które jeszcze nie rozumieją zagadek i nie bardzo umieją mówić. Po przewróceniu kartonowej strony znajdujemy odpowiedź i kompletny obrazek, a jednocześnie kolejną zagadkę. Na dwóch ostatnich kartach zebrane są zawsze wszystkie obecne w książce elementy i kilka nowych do odnalezienia.

Wtorkowo-dzieciowo - Książeczki ze wstążeczkami



Martin Kelly, Kolorowy pociąg
Ilustracje: Fernando Luiz
Betty Ann Schwartz, Od Jednego do Dziesięciu
Ilustracje: Susie Shakir
Oprawa: twarda, twarde strony
Wydawnictwo Egmont

Magiczne książeczki ze wstążeczkami to dwie pozycje, dzięki którym dziecko poznaje kolory i uczy się liczyć od 1 do 10. Pomysł jest świetny, szkoda, że nie ma w tej serii więcej książeczek.

W pierwszej udajemy się w podróż pociągiem. Każdy wagon jest innego koloru i jest załadowany przedmiotami i zwierzętami odpowiedniej barwy. Po każdym przewróceniu kartki czeka na nas niespodzianka: do lokomotywy dołącza kolejna wstążeczka z kolejnym wagonem, towrząc stopniowo coraz dłuższy, wielobarwny pociąg. Na końcu cały pociąg pojawia się jeszcze raz w trójwymiarowej wersji. Wierszowany tekst i wiele propozycji obrazkowych ułatwią zapamiętanie poszczególnych kolorów, a pojawiające się znikąd wstążeczki na pewno wzbudzą zachwyt.

Wtorkowo-dzieciowo - Geniusz tkwi w prostocie + oTAGowani


Herve Tullet, Naciśnij mnie
Oprawa: twarda
Stron: 56
Wydawnictwo Babaryba

Oglądając zabawki dla małych dzieci, szczególnie dla niemowlaków – bo na tym etapie na razie jesteśmy – odnoszę wrażenie, że producenci są przekonani (próbują przekonać nabywców), że dobra zabawka to taka, która ma wszystko. Bo interaktywne. A więc po co kupować zwykłą przytulankę, kiedy można nabyć taką, która gra, śpiewa, tańczy i świeci? Po co zwykła piramidka z kółek, skoro alternatywą jest piramidka z fanfarami i świetlnym przedstawieniem? I książeczki coraz częściej grają, świecą, starają się przyciągnąć uwagę wszelkimi możliwymi sposobami. Nie jestem przeciwniczką takich lektur, ale okazuje się, że można inaczej. Interaktywnie i bez wbudowanej farmy ze wszystkimi odgłosami. Co więcej, bez ilustracji stanowiących małe arcydzieła.

Taką pozycją jest Naciśnij mnie, książka, która robi międzynarodową karierę. Jej bohaterami są kolorowe kółka i czytelnik. Autor (a raczej jego dzieło) wchodzi w interakcje z dzieckiem i zaprasza je do wspólnej zabawy według niepisanej reguły: maluch wykonuje polecenia, a kulki zachowują się w określony sposób w zależności od tego, czy należało potrzeć je trzy razy, pięć razy nacisnąć, czy potrząsnąć kartkami: rozmnażają się i rozsypują, zmieniają kolory i rozmiary... Najciekawsze jest oczywiście pierwsze czytanie, kiedy jeszcze nie wiemy, jaki efekt wywoła dmuchanie czy klaskanie; bynajmniej jednak nie jest to lektura jednorazowa! Zabawa naprawdę wciąga i jest wspaniałą odmianą w obcowaniu z książką. Proste, a fantastyczne. Zdecydowanie polecam!

Wtorkowo-dzieciowo - Modlitwy małych rączek


Lois Rock, Modlitwy małych rączek. Boże, pobłogosław
Modlitwy małych rączek. Oto ja
Ilustracje: Kay Widdowson
Oprawa: twarda, twarde strony
Stron: 8
Wydawnictwo Świętego Wojciecha
Kolejna propozycja dla najmłodszych, których chcemy od początku wprowadzać w świat wiary. Seria Modlitwy małych rączek to cztery książeczki z modlitwami na różne okazje, a raczej - na różne momenty bez okazji. Pokazują dziecku, że modlitwa to nie coś trudnego i uciążliwego, ale rzeczywiście rozmowa z Bogiem, radość z przeżywania każdego dnia, z tego, kim jestem i co widzę. Każdy moment jest dobry na modlitwę, a czasem wystarczy jedno zdanie. Na razie mamy Boże, pobłogosław i Oto ja, ale bardzo bym chciała zebrać z synkiem całą serię.

Treść jest bardzo prosta. W pierwszej książeczce to: Boże, pobłogosław słoniątko... niedźwiadka... tygrysiątko... i wszystkie maluchy na całym świecie! W drugiej – Gdziekolwiek jestem – w ogrodzie, lesie, nad morzem – Bóg mnie kocha. Radość, prostota i naturalność. Do tego duże litery (dziecko szybko będzie mogło samo czytać), sztywne strony, urocze ilustracje i bardzo żywe kolory. I to, co dla maluchów najbardziej atrakcyjne: podobnie jak w książeczkach Dotknij i poczuj możemy pogłaskać sierść tygrysa, dotknąć miękkiego balona i przejrzeć się w lusterku. Ponadto każda książeczka zawiera cztery wyjmowane elementy, takie jednoelementowe puzzle. Synek bardzo lubi się nimi bawić.

Wtorkowo-dzieciowo - Historie biblijne dla najmłodszych + Wyróżnienie


Caroline Jayne Church, Dotknij i poczuj. Dzieciątko Jezus
Dotknij i poczuj. Stworzenie
Oprawa: twarda, twarde strony
Stron: 12
Wydawnictwo Świętego Wojciecha

Tym razem seria dla tych, którzy chcieliby swoje dzieci w prosty i przystępny sposób zapoznać z najważniejszymi historiami biblijnymi. To cztery książeczki opowiadające o stworzeniu świata, arce Noego, narodzinach Jezusa i zagubionej owieczce z przypowieści. My mamy dwie z nich: Stworzenie, z której dziecko dowie się, że na początku nie było niczego, potem pojawiły się księżyc i gwiazdy, a dalej niebo, ziemia i morze, rośliny, zwierzęta i na końcu – człowiek, oraz Dzieciątko Jezus, w której razem z pastuszkiem, królami i zwierzętami zmierzamy za gwiazdą do stajenki w Betlejem.

Wtorkowo-dzieciowo - dla najmłodszych


Elżbieta Wasiuczyńska, Mój pierwszy alfabet
Moja pierwsza księga pojazdów
Oprawa twarda, twarde strony
Stron: po 16
Wydawnictwo: Egmont

Kolejne książki z serii, o której pisałam już tutaj. Wyróżniają się oryginalnymi ilustracjami, udającymi polarowe wyszywanki. Trochę szkoda, że tylko tak wyglądają, ale gdyby tkanina była prawdziwa, pewnie kosztowałyby o wiele więcej. No i w takiej formie nie ulegną zniszczeniu po wielokrotnym czytaniu rączkami czy paszczą :) Tak czy inaczej, wyglądają świetnie.