Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrzowie prozy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrzowie prozy. Pokaż wszystkie posty

JEDYNIE DOTKNIĘCIE RĘKI BRATA...


Jedna z tych książek, które się czyta, hmmm – normalnie. Dość szybko, przyjemnie, ale bez jakiegoś wielkiego wow. A potem przychodzi ostatnia strona i... czytelnik obrywa w łeb. Pobudka.

"O wysiłku wydłubywania Boga z przebrzmiałych słów"


Napisałam wstęp i skasowałam. Tym razem pójdę na łatwiznę i oddam głos autorce: Zaczęłam pisać powieść, czy jak to się tam nazywa, o człowieku w tamtych okolicznościach, z tymi samymi problemami – dziś. Który całym swoim życiem ciągnie za sobą pełną furę zagadnień nierozwiązanych, przemilczanych i bardzo niewygodnych dla wszystkich. O wartościach życia, które zamieniły się w błoto pod nogami, o wolności mało komu potrzebnej, o Bogu, którego im dalej w życie, tym bardziej nie ma, o wysiłku wydłubywania Boga z przebrzmiałych słów.

Meksykańskie rodziny

Carlos Fuentes, Wszystkie szczęśliwe rodziny
Wydawnictwo Świat Książki, seria Mistrzowie prozy

Cenię pisarzy, którzy potrafią tworzyć teksty niejednorodne i zagadkowe. Do tej grupy należy Carlos Fuentes (ur. 1928), jeden z najważniejszych twórców prozy meksykańskiej, wielokrotnie nagradzany autor wielu powieści i esejów.