Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek Błaźniak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciek Błaźniak. Pokaż wszystkie posty

PO SPRAWUNKI




Jako dziecko – jak pewnie większość z Was – chodziłam do spożywczego i warzywniaka, bywałam w piekarni i cukierni, a także w papierniczym, pasmanterii, drogerii i wielu innych sklepach. Moje dziecko nie chodzi do spożywczego, bo nie mamy takiego w okolicy (!). Owszem, znamy mięsny i aptekę, czasem zachodzimy do stoiska warzywnego i budki z rybami, ale po bułkę i lody idziemy do Biedronki, po blok rysunkowy, mydło i powidło – do Carrefoura*, a książki, ciuchy i sto pięćdziesiąt innych rzeczy... zamawiamy w internecie. I – jak w przypadku opowieści o dinozaurach i krasnoludkach – pozostaje sięgnąć po książkę...