Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swietłana Aleksijewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swietłana Aleksijewicz. Pokaż wszystkie posty

"NASZ CZAS SIĘ KOŃCZY..."


O tej nie potrafię opowiedzieć, ale nie mogę nie powiedzieć.

Opowiadają dzieci, które nigdy nie były dziećmi: urodzone tuż przed II wojną światową albo w jej trakcie. Dzieci, które zamiast kolorowych patyczków w szkolnej ławie uczyły się liczyć na spadających bombach. Które zamiast biegać po parku, poznały wszystkie smaki rosnącej w nim trawy, bo to jedyne, czym mogły oszukać puste żołądki. Które nigdy nie przestały czekać na tatę wracającego z wojny...

„Wszyscy jesteśmy czarnobylcami“


Tyle osób już pisało o tej książce, co jeszcze można dodać? A jednak nie da się przemilczeć. Bo Czarnobyl to nie historia... to życie setek tysięcy ludzi dzisiaj. Setek tysięcy! Około 800 000 żyło na terenach skażonych, 400 000 zostało zmuszonych do porzucenia swoich domów...

Aleksijewicz przedstawia sytuację Białorusi, kraju najbardziej poszkodowanego, bo stosunkowo małego, w wyniku czego ucierpiał ogromny procent ludności i terenów (0,5% powierzchni Rosji, 4,8% Ukrainy i 23% Białorusi). Awaria okazała się klęską narodową, której konsekwencje były nie do przewidzenia. Ale – jak w wierszu Herberta:
nie przemawiają do wyobraźni jest ich za dużo
cyfra zero na końcu
przemienia ich w abstrakcję

- więc Aleksiejewicz usuwa się w cień i oddaje głos pojedynczym ludziom. Tym, którzy byli wtedy dziećmi, tym, którzy przeżywali swoje pierwsze miłości i z nadzieją patrzyli w przyszłość, tym wreszcie, którzy chcieli już tylko żyć w spokoju w swoich domach. I jeszcze tym, których w dniu wybuchu jeszcze nie było, a mimo to stali się jego ofiarami. Autorka zadbała o zróżnicowanie relacji, przedstawienie sytuacji ze wszystkich stron, maksymalnie wiarygodnie i obiektywnie. Jest prawda zwykłych ludzi, pracowników szpitali, mężczyzn zgłaszających się „na ochotnika“ do usuwania szkód, ich rodzin, ale też ówczesnych kierowników, ludzi odpowiedzialnych. Mówią młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni, rodzice i dzieci.