Wbrew pozorom zdarza mi się to rzadko, ale niedawno poszłam do Biedronki i wyszłam - dosłownie - z całą torbą książek. Nie mogłam się oprzeć kolekcji wietnamskiej autorki Khoa Le - kupiłam cztery z sześciu dostępnych tytułów (plus kilka innych) :) Czy nie są piękne?