Na Wielki Post. Będzie króciutko, bo i sama
książeczka - Ewangelia dla nienormalnych - to zaledwie 80 stron. Chciałam Wam tylko polecić.
Jeśli znacie ojca Szustaka, pewnie wiecie, że warto; jeśli nie,
tym bardziej zachęcam! Mnie przyciągnęło po części nazwisko,
przede wszystkim – tytuł. Jak coś jest dla nienormalnych, to na
pewno świetnie się w tym odnajdę :D
