Do niewielu noblistów wracam z takim
uporem, jak do Le Clezio. Chyba tylko Sienkiewicza przeczytałam
więcej (filologia polska). Pierwsze moje spotkanie z francuskim
pisarzem to był zachwyt. Drugie – umiarkowane rozczarowanie (na blogu nie ma, bo niespecjalnie chciało mi się pisać). Ale
wciąż mnie coś do niego przyciąga.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antropologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antropologia. Pokaż wszystkie posty
Być czy mieć?
Zdzisław
Skrok, Wymowność rzeczy
Wydawnictwo
ISKRY
Zanim
wpadłam na pomysł, by zostać redaktorem, marzyła mi się praca
archeologa. Fascynowały mnie dawne kultury, przeszłość zamknięta
w przedmiotach i to, jak wiele można wyczytać z kilku niepozornych
skorup. O tym właśnie między innymi pisze w Wymowności rzeczy Zdzisław
Skrok (ur. 1950), autor bardzo wielu książek dotyczących
archeologii i dziejów cywilizacji.
Język pisany, język mówiony
Jack Goody, Poskromienie myśli nieoswojonej
Państwowy Instytut Wydawniczy
Pierwsze zdania opisu Poskromienia myśli nieoswojonej, jakie znajdziemy na stronie wydawcy, brzmią bardzo interesująco:
Dlaczego sztuka afrykańska różni się od zachodnioeuropejskiej? Dlaczego Indianie zachowują się tak, jak się zachowują? Co kryje się za przeobrażeniami kulturowymi w starożytnej Grecji? Wśród antropologów, socjologów, psychologów, historyków i filozofów tego rodzaju pytania zapoczątkowały dyskusję na temat przejścia od myślenia magicznego do naukowego i rozwoju racjonalności.
Niestety dość luźno nawiązują do treści publikacji – o ile bardzo się postaramy, żeby ten związek w ogóle dostrzec. W
istocie o sztuce czy zachowaniach plemion afrykańskich nie
poczytamy. Jack Goody w swojej pracy analizuje wpływ pisma na sposób
myślenia człowieka; zastanawia się nad tym, na ile pismo umożliwia
pewne myślowe operacje, a na ile jedynie je usprawnia i czy
rzeczywiście społeczeństwo niepiśmienne powinno stać w opozycji
do piśmiennego, czy tylko obok niego. Czy przed wynalezieniem pisma
także można mówić o intelektualistach? Autor pokazuje, że język pisany nie jest li tylko odwzorowaniem
języka mówionego: rządzi się własnymi prawami, daje inne
możliwości i jest zupełnie inaczej odbierany, a więc niesie inne
treści. Wreszcie Goody wskazuje na trzy pozornie banalne formy
zapisu: listę, tabelę i recepturę (przepis kulinarny lub receptę
w sensie medycznym), które zapoczątkowują złożone procesy
myślowe, pozwalają porządkować informacje i dokonywać
zaawansowanej analizy treści. Omawia kluczową rolę, jaką w
ewolucji myślenia odegrały te trzy tak niepozorne elementy naszego
codziennego życia i udowadnia, że to właśnie one są narzędziami
umożliwiającymi „poskromienie myśli nieoswojonej”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

