Jeśli nie podobali Wam się Chłopi,
to nie marnujcie czasu na tę recenzję, zapraszam na następny wpis.
Natomiast jeśli lubicie wiejskie klimaty retro, to mam dla Was super
lekturę :) Wspominałam Chłopów przy wpisie o Ludziach z Innhaug (polecam gorąco!), ale dopiero teraz znalazłam ich
prawdziwy skandynawski odpowiednik (późniejszy, z 1927 roku). Powieść Moberga bardzo przypomina dzieło Reymonta, tyle tylko, że
jest skromniejsza treściowo (skupia się na jednej rodzinie, a nie
na całej wsi – choć oczywiście są i inni bohaterowie) i
objętościowo (czterokrotnie). No i dzieje się w XIX-wiecznej
Szwecji.