Ile znacie książek, które na Lubimy czytać mają ocenę ponad 9/10 (serio, jeśli znacie, dajcie znać w komentarzu)? Nawet te naprawdę świetne mają 7 z przecinkiem, czasem trochę ponad 8 (sprawdziłam ostatnio przeczytaną Moją walkę – 7,3, mniej niż, o zgrozo, Prowincja pełna snów). Delikatną równowagę zgarnęłam w amoku z bibliotecznej półki i już zamierzałam oddać bez czytania, ale przed podjęciem ostatecznej decyzji zajrzałam do internetu, a tam... 9,14/10. Co jest?
I faktycznie: książka jest
rewelacyjna.