Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doris Lessing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doris Lessing. Pokaż wszystkie posty

„Mogliśmy zacząć w nowy sposób“


Pierwsze moje spotkanie z brytyjską noblistką to było Piąte dziecko przeczytane jeszcze na studiach. Ciekawe, ale nie powalające – na tyle, żeby chcieć do Doris Lessing jeszcze wrócić, ale nie teraz, już, natychmiast. Podobno jest nawet dalsza część tej powieści (Podróż Bena), ale wolałam coś nowego. Padło na Pamiętnik przetrwania.