Nie pasujesz?


Tę książkę pierwszy raz zobaczyliśmy na mikołajkowej imprezie zorganizowanej u męża w pracy i od razu mnie zachwyciła. Do wielokrotnego czytania średnio się nadaje, bo nie ma już wtedy elementu zaskoczenia, ale wzięłam z biblioteki specjalnie, żeby Wam o niej opowiedzieć :)



Fabuły prawie nie ma: od początku do końca chodzi o to, że książka ma być o łosiu, ale łoś jest niestety za duży, żeby się w książce zmieścić. Próbuje się wcisnąć, wczołgać, próbuje przodem, bokiem i tyłem - nigdy nie wchodzi cały.




Ale Ernest się nie poddaje, a dzięki swojej małej przyjaciółce znajduje rozwiązanie. Bo przecież ramy są po to, by poza nie wykraczać. A jak się bardzo chce, to wszystko można!
Nie pasujesz? Nie musisz się dopasowywać. Dopasuj rzeczywistość!




Ernest to kreatywność w pigułce. Uczy nieszablonowego myślenia i pokazuje, że czasem całkiem nieoczywiste rozwiązania są najlepsze. A przy tym bawi. Jeśli gdzieś zauważycie tę książkę - koniecznie zajrzyjcie do środka! Ja Wam nie powiem, jak się kończy :)


Catherine Rayner, Ernest
Oprawa twarda
Stron: 24
Wydawnictwo EneDueRabe

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na żywo robi o wiele większe wrażenie, bo najlepszego nie pokazałam :)

      Usuń
  2. U nas stoi na półce i jest czytana wielokrotnie. Czasem nawet wielokrotnie w ciągu godziny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale to już nie to samo, co za pierwszym razem :)
      Ale wierzę, dzieciom element zaskoczenia zupełnie niepotrzebny!

      Usuń
  3. Element zaskoczenia jest tu ekstra!

    OdpowiedzUsuń