Wtorkowo-dzieciowo - A kuku!

Dick Bruna, A kuku, Miffy!
Miffy w zagrodzie
Książeczki kartonowe
Stron: 16
Wydawnictwo Fromat

Dzisiaj coś dla najmłodszych, czyli przedział 0+: kultowa Miffy (w 2005 roku obchodziła pięćdziesiąte urodziny!) w wersji sztywnostronnicowej. Tutaj możecie poznać jej historię, jeśli macie ochotę :) 


Te dwie książeczki różnią się od tradycyjnych historyjek z Miffy w roli głównej: cały tekst to zaledwie kilka powtarzających się zdań, format jest mniejszy (w sam raz do małych łapek), kartki kartonowe. Główną atrakcję stanowią wycięcia w kartonie, przez które dostrzegamy fragmenty chowających się na dalszych stronach postaci (A kuku, Miffy!) lub zwierzątek (Miffy w zagrodzie). Można wkładać palce, zaglądać przez okienka, zgadywać, kogo widać.





To jedna z niewielu książeczek (poza typowymi obrazkowymi w stylu piesek, kotek, piłka, lala, jabłko), która naprawdę zainteresuje najmłodsze dzieci. Po pierwsze – maksymalnie proste ilustracje i wyraziste, kontrastowe kolory z grubym konturem. Po drugie – świat, który znają nawet niemowlaki: mama, tata, miś, krowa, kaczka, owieczka. Po trzecie – nieśmiertelna zabawa „A kuku“. Po czwarte wreszcie – wspomniane już otwory w co drugiej karcie. Proste, ale pomysłowe i gwarantujące dużo dobrej zabawy.

Bardzo długo mieliśmy te książeczki pożyczone z biblioteki. W końcu oddaliśmy (po kilku przedłużeniach). Pożyczyliśmy znów. A później dorobiliśmy się własnych egzemplarzy – bo mojemu dwulatkowi nadal bardzo się podobają. I młoda czasem zerknie, jeśli akurat brat pozwoli :)

Polecamy gorąco!

6 komentarzy:

  1. Przeurocze! Myślę, że spodobają się każdemu dziecku : )
    U mnie też wkrótce coś dla dzieci, choć raczej dla dorosłych : )

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie,zapomniałam całkiem o tycch książeczkach. Ale teraz kiedy drugioe dziecko w drodze będę musiała nadrobic zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne są, się nie dziwię, że Dzieciaki tak oczarowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna podpowiedź! Zaraz zamawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, synek nadal je lubi (ma 2,5 roku), a przy okazji były to pierwsze książeczki, które przykuły uwagę młodej (tzn. których nie chciała od razu pożreć). Nam się udało kupić w jakiejś mega promocji wydawnictwa, 20 zł za obydwie z przesyłką :)

      Usuń